Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zip skład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zip skład. Pokaż wszystkie posty

Premiera projektu Korasa i Jurasa

Muzyka Miejska Filed Under: Etykiety: , , , , , , , ,
Dziś premiera długo oczekiwanego projektu Korasa i Jurasa, Pokój z Widokiem na Wojnę. LP o tej samej nazwie dostępny jest tylko za pośrednictwem witryny Prosto oraz w wybranych skejtszopach.

Inicjatorem i głównym pomysłodawcą albumu jest Juras, który zebrał bity, wymyślił tematy i zaprosił gości. Zwrotki Korasa usłyszycie w połowie numerów. Na płycie znajduje się 15 zróżnicowanych tematycznie kawałków, które pokazują filozofię autorów płyty i ich podejście do życia. Motywem przewodnim jest Pokój – symbolizujący miejsce, w którym grono przyjaciół czuje się dobrze, spokojnie i bezpiecznie. Kontrast stanowi Wojna – świat bezwzględnych porachunków i relacji międzyludzkich, których scenerią jest stolica Polski.
Gościnnie na płycie pojawiają się Sokół, Marysia Starosta, Pono oraz Ero. Produkcją muzyczną zajęli się m.in. Fate, Szczur, Bobair oraz producenci zagraniczni: Max Chorny (Ukraina) i J Cook (Serbia).

To, co panowie zaprezentowali wczoraj na Warsaw Challenge, daje podstawę, by sądzić, że jest to dobry materiał. Poniżej wideozapowiedź.

Traklista:

01.Intro

02.Wojna o pokój feat. Sokół

03.Rób swoje

04.Przyznam

05.Michałki i kasztanki

06.Orient

07.Skit

08.Ramię w ramię feat. Sokół

09.Gra pozorów

10.Kiedy jak nie dziś?

11.Alchemia rapu feat. Pono

12.Pokonaj strach

13.Moja pasja feat. Ero

14.Młody polak

15.Bohaterka

16.Pokój z widokiem na wojnę feat. Sokół, Marysia Starosta

17.Tajemnica szczęścia



źródło: Prosto i własne

| edit post

Trzecie pokolenie ewoluuje

Muzyka Miejska Filed Under: Etykiety: , , , , , , , , , ,


Trzecie pokolenie ewoluuje

„Trzecie pokolenie warszawskiej kolędy, pisane przez ‘c’, bo każdy robi błędy (...)” – rapowano przed laty na kultowej „Hip-Hop Produkcji” DJ’a 600 V. Dziś, przesłuchując najnowsze dziecko Sokoła i Pono, LP „To prawdziwa wolność człowieka”, możemy stwierdzić z zadowoleniem, że wystrzegli się oni większych błędów, nagrywając ciekawy i dojrzały krążek.


Po poprzednich dwóch sygnowanych przez Sokoła, pieczę nad materiałem objął tym razem Pono – ze znakomitym skutkiem. Zmiana gospodarza zaowocowała konglomeratem brzmień zdradzając szerokie fascynacje muzyczne reprezentanta Zip Składu oraz producenta płyty – Piotra „Skutera” Skotnickiego z grupy Mathplanete. Mimo że TPWC nigdy nie odżegnywało się od twórczych poszukiwań, to dopiero teraz znalazły one ujście w takim wymiarze. Nie znajdziemy tu osadzonych w sztywnych ramach podkładów – Piotr Skotnicki wespół z nietuzinkowymi gośćmi (m.in. Hanna Banaszak, Wojciech Pilichowski, MadMajk, O.S.T.R.; ten ostatni nagrał wg mnie najlepszą zwrotkę od lat) stworzył pełnoprawne kompozycje oscylujące wokół rejonów mu najbliższych tj. nu-jazzu i muzyki klubowej.
Weźmy choćby singlowy „Nic na siłę”: ciepłe, syntezatorowe brzmienie pianina przywodzące na myśl lennonowskie „Imagine” przykryto energiczną dubstepową mozaiką. Całość uzupełnia świetny refren wykonany z użyciem wokodera (częsty zabieg na tym krążku, wyraźnie go wzbogacający). Obok całego spektrum elektroniki znajdziemy tu inspiracje Pink Floydami (akustyczny „Cham”, chór w „Mamy Prawo”) czy smooth jazzem („Organizm”), ale na tym nie koniec. Doprawdy, odkrywanie tej palety brzmień dostarcza organicznej przyjemności.
Warszawiacy rapują z grubsza o tym samym, co dotychczas – o sobie, ludzkich koneksjach i otaczającym nas świecie. Mówią o współczesnych zagrożeniach stojących przed jednostką; manipulowaną – czy wręcz zniewalaną – przez różne czynniki na poziomie lokalnym i globalnym. Dojrzałe, inspirujące teksty to kolejny mocny atut najnowszego TPWC, choć momentami osuwają się w banał (nota bene niczym nieco pretensjonalny tytuł krążka).
„TPWC” bez wątpienia jest jednym z ciekawszych wydawnictw minionego roku (tak, mam na myśli tu całą rodzimą scenę muzyczną). Optymizmem nastraja fakt, że zaczynają pojawiać się u nas rapowe produkcje naznaczone twórczym fermentem i świeżością (w A.D. 2009 mogliśmy się o tym przekonać przy okazji płyt Procenta czy Mesa). Oby w nowym roku tego fermentu było więcej.

Jakub Szaforski

| edit post